* * *

To co tu przeczytasz i znajdziesz to właściwie mój prywatny Świat. Moje życie i marzenia schowane między wierszami tekstu, który tu przeczytasz. Nie komentuj jeśli masz potępiać moje życie i marzenia, bo czasami jedno słowo może zniszczyć wszystko co ktoś ma... Co ja mam...
-Kasiek

niedziela, października 25

New World

Dzień dobry, cześć, czołem xD

No tak- trochę się uwzięłam ostatnio na to zmyślanie historyjek, ale chyba nie jest tak źle... ^^
Tak ostatnio jeszcze znalazłam inne ciekawe opowiadanie (albo co tam chcecie) mojego autorstwa.
Oby się Wam (kurde) spodobało, bo nie wiem co wtedy zrobię ;)

No więc...


Nic. Pustka. Cisza.
Nagle przerażający huk! Ogłusza! Boli!  Krzyczy!
Światło, a w świetle Cierpienie. Roztacza w świetle szare i czerwone promienie.
Ogłuszająco krzyczy!
Wokół tej plamy bólu rodzi się Szczęście. Jest jaśniejsze od wcześniejszego światła. Jest jaśniejsze niż biel.
Razi swoją jasnością, ale nie przeraża. Szczęście jest ogromne, ale nie boli i nie przytłacza.
Między Cierpieniem i Szczęściem widać kolorowy pas… Jakby połączenie Szczęścia i Cierpienia. Kolorowy pas przeplata kolory Cierpienia i Szczęścia tworząc cienką granicę między obydwoma odczuciami, które nadal ewoluują…
Szczęście tworzy Spokój i Oczyszczenie. Dzieli się przestrzenią i tworzy kolejne barwy z nimi pod dowództwem samego Boga. Oślepiająco jasne promienie rozchodzą się w pustce tworząc niesamowicie wielką „gwiazdę”.
Cierpienie próbuje przytłoczyć swoje przeciwieństwo, lecz barierą jest Kolorowa Granica. Kolorowa Granica łączy się ze sobą i zaczyna tworzyć coś twardego na czym można by stanąć- tworzy Ziemię. A wszystko to pod wodzą Boga.
Cierpienie stłumione przez resztę świata mnoży się na swej małej przestrzeni i tworzy Ból, Zdradę, Kłamstwo. Szuka i wymyśla coraz więcej negatywnych emocji. Z całego zła zaczyna rodzic się ogień, który pali. Ogień ten zamknięty pod ziemią, ale którego stłumić sienie da. Powstaje coś nieludzko złego. Powstaje piekło.
Szczęście także tworzy swoje synonimy i synonimy swoich synonimów. Na poczynania szczęścia Bóg uśmiecha się i przykłada swą ciepłą dłoń to jaskrawego światła. Wypełnia luki w jasnych promieniach i otacza je puchem. Niebo.
Niebo i Piekło, a między nimi Kolorowa Granica. A między nimi Ziemia.




To coś (tzn. ten tekst) jakiś taki trochę pogmatwany... Ale chyba da się przetrawić :)






Od urodzenia sprawiają, że czujesz się mały
Nie dają ci w zamian żadnego czasu
Póki ból jest tak duży, że nie czujesz nic poza nim
Bohater klasy robotniczej to coś, kim możesz być
Bohater klasy robotniczej to coś, kim możesz być

Ranią ciebie w domu i uderzają w ciebie w szkole
Nienawidzą cię jeśli jesteś mądry, gardzą głupotą
Póki ci odpierdala nie możesz podążać ich zasadami
Bohater klasy robotniczej to coś, kim możesz być
Bohater klasy robotniczej to coś, kim możesz być

Kiedy cię torturowali i straszyli
Teraz oczekują byś coś osiągnął
Kiedy nie możesz normalnie funkcjonować jesteś pełen strachu
Bohater klasy robotniczej to coś, kim możesz być
Bohater klasy robotniczej to coś, kim możesz być

Narkotyzują cię religią, seksem i telewizją
Aż pomyślisz, że jesteś taki mądry, bezklasowy i wolny
Ale jak widzę wciąż jesteś pieprzonym prostakiem
Bohater klasy robotniczej to coś, kim możesz być
Bohater klasy robotniczej to coś, kim możesz być

U góry jest pokój o którym ciągle ci mówią
Ale najpierw musisz nauczyć się zabijać z uśmiechem
Jeśli chcesz być taki jak kolesie na wzgórzu
Bohater klasy robotniczej to coś, kim możesz być
Bohater klasy robotniczej to coś, kim możesz być
Jeśli chcesz być bohaterem cóż, po prostu podążaj za mną
Jeśli chcesz być bohaterem cóż, po prostu podążaj za mną

Brak komentarzy: